Co nowego dla kierowców w 2019 roku? Szykują się duże zmiany

Droższe paliwo, mniej kosztów związanych z dokumentami i możliwe zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Co czeka kierowców w 2019 roku? Podsumowujemy plany rządu. Niektóre z nich miały już wejść w życie w 2018 roku.

 

Mówiąc wprost, to kolejny podatek ujęty w cenie paliwa: obok akcyzy i VAT. Rząd twierdzi przy tym, że uzyskane pieniądze zostaną wykorzystane na walkę o czystość powietrza, ponieważ trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz do Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

 

Będą i oszczędności

Zmiany te mają wchodzić stopniowo w 2019 roku, wraz z korektami w obowiązujących przepisach i uruchamianiem kolejnych funkcjonalności bazy CEPiK, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Wspomniane wyżej zmiany będą oznaczać realne oszczędności. Przykładowo, karta pojazdu kosztuje teraz 75,50 zł, a dodatkowo nalepka kontrolna i nowe tablice – 99,50 zł. W sumie w kieszeni zostanie zatem 175 zł.

Poszerzanie możliwości CEPiK-u powoduje też, że kierowcy zyskają nowe możliwości, w tym np. wygenerowanie raportu o aucie w usłudze „Mój pojazd”. Z kolei dzięki rejestracji online nie będzie już obowiązku wydawania tymczasowego dowodu rejestracyjnego.

Nowością w przepisach ruchu drogowego planowaną na 2019 rok jest z kolei wprowadzenie kar za niezachowanie odpowiedniej odległości do poprzedzającego samochodu na drodze szybkiego ruchu. Takie uregulowania obowiązują już w wielu krajach Unii Europejskiej, w tym np. w Niemczech, gdzie kary za zbyt małe odstępy między autami są bardzo dotkliwe. W Polsce ma być podobnie, a nad nowymi regulacjami pracuje już Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Niestety, te pilnie potrzebne przepisy mają szansę wejść w życie dopiero z końcem 2019 roku.

Trudno niestety określić datę, gdy w końcu wejdą w życie długo zapowiadane zmiany w egzaminach na prawo jazdy oraz w regulacjach dotyczących świeżo upieczonych kierowców. Ostatnim konkretnym terminem był 4 czerwca 2018 roku, ale rząd dokonał zmian, które przesuwają tę datę w bliżej nieokreśloną przyszłość – wszystko zależy od funkcjonalności CEPiK-u 2.0. Przypominamy zatem tylko, że chwilowo zawieszone zmiany dotyczą m.in. wprowadzenia 2-letniego okresu próbnego, dodatkowych limitów prędkości, stosowania zielonego listka przez osiem miesięcy, obowiązkowych kursów dokształcających z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego (w tym np. na płycie poślizgowej). Miałyby też zmienić się zasady dotyczące punktów karnych za wykroczenia oraz odbierania uprawnienia do kierowania pojazdami.

 

Czekamy na DPF-y i zmiany w diagnostyce

<p "="" data-text-len="590" data-scroll="paragraph_16">Chwilowo do zamrażarki trafił też projekt dotyczący zmian w przeglądach okresowych dokonywanych w Stacjach Kontroli Pojazdów. Na wyraźne polecenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, na razie posłowie wstrzymali prace nad ustawą, która m.in. miała wprowadzić opłatę jakościową pobieraną przy przeglądach. Posłowie mieli też zająć się bardziej restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi wycinania filtrów DPF z aut napędzanych silnikami Diesla. Kiedy wrócą do tych prac? Nie wiadomo. Musimy zatem pogodzić się z tym, że kilkuletnie diesle nadal będą kopcić, wyrzucając do atmosfery mnóstwo sadzy.

Autor: 
--------------------
Źródło: 

Auto Świat

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.