Uwierzysz? To jest nowy Polonez!

Polonez wraca na salony! Były już projekty nowej syreny czy warszawy, dlaczego więc nie wskrzesić kultowego poldka, którym po ulicach Warszawy ścigał przestępców porucznik Borewicz? Projekt najnowszego modelu legendy polskiej motoryzacji zaprezentowano na targach samochodowych Moto- Show w Krakowie

Od wielu lat polska branża motoryzacyjna stoi w miejscu i nie może się pochwalić żadnym nowym autem. Zamiast więc wymyślać coś od początku, trzech śmiałków – Paweł Zarecki, Damian Śliwa i Przemysław Troć – postanowiło wskrzesić samochód, który dawniej chciał mieć w garażu każdy Polak – poloneza. Twórcom przyświeca szczytna idea.

Nowy polonez ma być przede wszystkim tanim w eksploatacji samochodem dla przeciętnego Kowalskiego. Bez zbędnych funkcji czy gadżetów, za to z piękną, smukłą linią i agresywnymi przednimi reflektorami. Będzie to środek transportu dla polskiej rodziny składającej się z 5 osób.

Pod maską twórcy ukryli 4-cylindrowy silnik pojemności 1,8 litra, o mocy 150 KM. Jeśli samochód wyjedzie z taśm produkcyjnych, będzie konkurował z popularnymi przedstawicielami segmentu C, jak choćby często widywany na polskich drogach volkswagen golf.

Oto inne nadzieje polskiej motoryzacji:

 

Warszawa 210

Została zaprezentowana w 1964 roku jako całkowicie nowy samochód. Była zasilana 6-cylindrowym silnikiem o pojemności ok. 2,5 litra i mocy 90 KM. Samochód był kopią amerykańskiego forda falcona. Prace nad prototypem zarzucono, gdyż rozpoczęto negocjacje z włoską firmą Fiat na zakup licencji modelu 125p. Do naszych czasów zachował się jeden z dwóch prototypów Warszawy 210, który znajduje się w muzeum w Przemyślu. Drugi, jak głosi legenda, trafił do radzieckich zakładów w Gorkim i posłużył Rosjanom jako pomoc w konstruowaniu samochodu GAZ M24 Wołga.

 

Lux-sport

Samochód miał być luksusową limuzyną dla siedmiu osób. Jej prototyp opracowano w 1936 roku. Auto było napędzane silnikiem V8 i pomyślne przeszło testy wytrzymałościowe. Do produkcji nigdy nie weszło, bo plany przerwała wojna.

 

FSM Beskid

Prototyp samochodu opracowano na początku lat 80. XX wieku w Bielsku-Białej. Miał niespotykaną w tamtych czasach aerodynamiczną, jednobryłową karoserię. Łącznie powstało 7 egzemplarzy. Po 1989 r. władze nakazały zniszczenia prototypów, ale inżynierowie nie wykonali polecenia. Beskida można obejrzeć m.in. w Muzeum Motoryzacji w Warszawie oraz w Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.

 

Syrena sport

Syrena sport to legenda polskiej motoryzacji. Prototyp powstał pod koniec lat 50. w Warszawie. Samochód był przeznaczony dla dwóch osób. Co ciekawe, auto nie miało ogrzewania, wentylacji ani spryskiwaczy przedniej szyby. Samochód nie miał też przedniego zderzaka.

 

Polski fiat 110 coupe

Prototyp skonstruowano w 1970 roku, a zaprezentowano 5 lat później. Nazywany „polskim Lotusem Espritem”. Model skonstruowano w oparciu o polskiego fata 125p. Samochód miał mały bagażnik oraz słabe osiągi – silnik, umieszczony poprzecznie z tyłu, dysponował mocą 55 KM, przez co zapewniał maksymalną prędkość 140 km/h. Z tego powodu samochód nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji.

 

FSO wars

Samochód zaprezentowano w 1985 r. podczas targów Polska Motoryzacja na Stadionie X-lecia w Warszawie. Auto miało nowoczesna sylwetkę, mieściło 5 osób i 300 litrów bagażu. Zyskało ogólną aprobatę, jednak fabryka nie miała szans na uzyskanie kredytów potrzebnych do rozpoczęcia produkcji.

 

FSO ogar

Prototyp został opracowany w 1977 r. przez Cezarego Nawrota, autora syreny sport. Nadwozie zostało wykonane z laminatu, a samochód miał wysuwane reflektory. Prototyp przejechał ponad 70 000 km i mimo pozytywnych o nim opinii nie został wdrożony do produkcji. Powodem był duży stopień zaawansowania prac nad funkcjonalniejszym polonezem.

Źródło: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polonez-wraca-na-polskie-drogi-nowy-model-poloneza,artykuly,548250.html

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.